
Status: Nieaktualne
Imię: Kuba
Gatunek: Nimfa
Wiek: ok. 2-3 lata
Płeć: samiec
Lokalizacja: Warszawa
PBFD: brak badań
Historia Kubusia zaczyna się tak, jak wielu innych papug – w pseudohodowli. To tam znalazła go pierwsza opiekunka, której zrobiło się żal chłopaka i zabrała go ze sobą.
Niestety na wizycie u weterynarza pojawiło się podejrzenie chlamydofilozy, którą niedługo później potwierdziły wyniki badań laboratoryjnych. Ze względu na fakt, że jest to zoonoza i istnieje szansa zarażenia się od papugi, dotychczasowa opiekunka zrzekła się Kubusia. Chłopak został w przychodni, w której był leczony.
Niedługo później udało się znaleźć mu nowy dom, z którego niestety równie szybko powrócił ze względu na prywatną sytuację.
Kubuś to ciekawski i odważny chłopak, któremu trzeba pokazać, że nie trzeba obawiać się człowieka. Bardzo dobrze odnajduje się w nowym otoczeniu, gdzie zaczyna się cieszyć i pięknie (oraz głośno 😉) śpiewać! Uwielbia zwiedzać nowe zakamarki, a jeśli po drodze się trafi jakiś karton do rozwalenia, czy roślinka do podgryzania – tym lepiej! 😂 Za tymi w klatce niezbyt przepada, ale jak wszyscy doskonale wiemy – zakazany owoc smakuje najlepiej, a tego, że rośliny do których ma dostęp są celowo bezpieczne, a kartony w jego ulubionych miejscówkach nie wzięły się z nikąd, nie musi już wiedzieć 😉 Kuba na widok człowieka trochę onieśmiela się i cichnie, ale w trakcie pobytu nas zrobił już pierwsze postępy! 💪 Zaczyna nas kojarzyć z czymś pozytywnym i nie boi się skubnąć prosa trzymanego w ręce. Lubi, kiedy się mu gwizda bądź cmoka – zwłaszcza to drugie utożsamia z czymś pozytywnym, ponieważ sam wielokrotnie zaczyna cmokać, kiedy się czymś zachwyci. Najbardziej urocze w tym wszystkim jest to, że… coraz częściej zdarza mu się zacmokać na widok człowieka! Chyba lepszego dowodu, że zaczyna się oswajać, nie można dostać ❤️
Kuba jest po zakończeniu leczenia chlamydofilozy. Nowy opiekun musi zdawać sobie sprawę, że do końca życia będzie jej nosicielem i przy obniżonej odporności może się znowu uaktywnić.
Przy zachowaniu standardowej higieny (i braku problemów z odpornością) ryzyko zarażenia się chlamydofilozą od zwierzęcia jest znikome.
Kubuś na początku szukania mu domu przebywał w Siemianowicach Śląskich w Przychodni Weterynaryjnej REPTILIO, której bardzo dziękujemy z udzieloną mu pomoc! ❤️